peptides_direct
BitcoinTether USDTEthereumSolana+ more5% rabatu za kryptoSEPA bank transferSEPA
Powrót do bloga
Badania5 sierpnia 2026

Czy BPC-157 i TB-500 sprzyjają nowotworom? Co pokazują badania nad angiogenezą

BPC-157 i TB-500 nasilają angiogenezę, a guzy potrzebują naczyń. Uczciwe spojrzenie na dane, kluczowe rozróżnienie TB-500 i pytanie, którego nigdy nie zadano.

Czy BPC-157 i TB-500 sprzyjają nowotworom? Co pokazują badania nad angiogenezą

W skrócie: co naprawdę pokazują dowody

Ta obawa ma uzasadnienie mechanistyczne. BPC-157 w udowodniony sposób aktywuje proangiogenne szlaki sygnałowe, a guzy potrzebują nowych naczyń krwionośnych. To nie jest internetowa panika, tylko logiczne pytanie.

Nigdy jednak nie zbadano jej celowo. Żadne opublikowane badanie nie zostało zaprojektowane, aby sprawdzić, czy BPC-157 przyspiesza wzrost już istniejącego guza. W żadnym gatunku. Nie istnieje też żadne badanie rakotwórczości.

W przypadku TB-500 sprawa wygląda inaczej. Dla tymozyny beta-4, cząsteczki wyjściowej, istnieje prawdziwa literatura onkologiczna. Kluczowe jest tam rozróżnienie, które niemal nigdy nie jest wspominane: obciążające wyniki pochodzą z komórek nowotworowych, które same wytwarzają to białko, a nie z wstrzyknięcia go z zewnątrz.

FDA nie podała raka jako powodu odrzucenia. Przeszukaliśmy dokumenty uzasadniające w pełnym tekście. Cztery powody wymienione we wnioskach dotyczą charakterystyki, immunogenności, dowodów skuteczności i wytwarzania. Rak i angiogeneza nie występują tam jako powody.

BPC-157regeneration

Zoladkowy pentadekapeptyd (15 aminokwasow) znany z wyjatkowych wlasciwosci naprawy tkanek. Wspiera gojenie ran, angiogeneze i cytoprotekcje w scięgnach, miesniach, jelitach i nerwach. Ponad 30 lat badan przedklinicznych.

TB-500regeneration

Pełnej długości tymozyna Beta-4 z 43 aminokwasów, naturalnie występujące białko naprawcze, niezależnie potwierdzone zewnętrznym CoA od laboratorium Janoshik. Wspiera migracje komorkowa i tworzenie nowych naczyn krwionosnych w celu systemowego gojenia tkanek. Szczegolnie badany w kontekscie naprawy miesni, sciegien i serca.

WOLVERINE (BPC-157 + TB-500)regeneration

Mieszanka regeneracyjna 2-w-1: BPC-157 + TB-500 w jednej fiolce (50/50 - 10mg = 5mg każdego, 20mg = 10mg każdego). Łączy naprawę tkanek BPC-157 z przeciwzapalnym działaniem TB-500.

Leczenie & Regeneracjaregeneration

Naprawa tkanek, gojenie ran i peptydy regeneracyjne

Dlaczego to pytanie jest uzasadnione

Na forach badawczych wciąż pojawia się to samo rozumowanie i jest ono sformułowane precyzyjnie: obie substancje sprzyjają powstawaniu nowych naczyń krwionośnych. Guz, który chce urosnąć poza kilka milimetrów, musi osiągnąć dokładnie to samo. Kto zatem wysyła systemowy sygnał proangiogenny, ten być może zdejmuje część pracy z ewentualnie już istniejącego guza.

To rozumowanie nie jest biologicznie naciągane i zasługuje na uczciwą odpowiedź, a nie na odpowiedź uspokajającą. Zwłaszcza że osoby, które je zadają, mają często konkretną historię medyczną: usunięty wczesny czerniak, guzek tarczycy przed biopsją, obciążenie rodzinne.

Czego ten artykuł nie może zapewnić

Ten tekst przedstawia stan badań. Nie jest poradą medyczną i nie może nią być. Jeśli w historii choroby występuje nowotwór, wyjaśniany jest jakiś wynik badania lub istnieje podejrzenie, to pytanie należy do lekarek i lekarzy prowadzących, którzy znają dany przypadek. Nasze peptydy są wyłącznie materiałem badawczym i nie są przeznaczone do stosowania u ludzi.

Co BPC-157 rzeczywiście robi i gdzie to zmierzono

Efekt angiogenny jest realny i opisany wielokrotnie. To zarazem powód, dla którego te substancje w ogóle są badane: nowe naczynia krwionośne są warunkiem tego, by uszkodzona tkanka była zaopatrywana i naprawiana, i właśnie w takich modelach BPC-157 wykazuje najbardziej spójne wyniki. Ważne jest zatem, w jakich modelach dokonano pomiarów.

Najdokładniejsza praca dotycząca mechanizmu pokazuje, że BPC-157 zwiększa gęstość naczyń w błonie jaja kurzego, nasila tworzenie struktur rurkowych przez ludzkie komórki śródbłonka i w szczurzym modelu z zamkniętą tętnicą kończyny przyspiesza powrót ukrwienia. Molekularnie podnosi przy tym celowo poziom receptora VEGFR2, a nie samego jego przekaźnika VEGF-A, i aktywuje kaskadę VEGFR2-Akt-eNOS (PMID 27847966).

Drugi wynik, często mylnie łączony z pierwszym, opisuje coś innego: w izolowanej aorcie szczura BPC-157 rozszerza naczynia poprzez szlak Src-kaweolina-1-eNOS, który jest wyraźnie niezależny od VEGF (PMID 33051481). Zmierzono tam szerokość naczynia, a nie powstawanie nowych naczyń. Kto cytuje obie prace jako ten sam mechanizm, zaciera realną różnicę.

Dochodzi do tego gojenie ran: w modelu oparzenia chemicznego skóry szczura BPC-157 aktywuje w komórkach śródbłonka szlak ERK1/2 z czynnikami transkrypcyjnymi c-Fos, c-Jun i Egr-1 (PMID 25995620). W modelu urazu ścięgna i mięśnia u szczura powstawanie nowych naczyń opisano natomiast poprzez podwyższoną ekspresję VEGF (PMID 20388964). Często współcytowanej regulacji zwrotnej przez NAB2 nie udało się potwierdzić w żadnym odnalezionym źródle pierwotnym; pojawia się ona wyłącznie w tekstach producentów, bez odniesienia do źródła.

Wzorzec stojący za tymi pracami

Uraz, niedokrwienie, napięcie naczyniowe. Wszystkie modele to modele gojenia lub niedokrwienia u zwierząt lub w hodowli komórkowej. Żaden z nich nie zawiera guza. Mechanizm jest więc dobrze opisany, ale kontekst jest zupełnie inny niż ten, wokół którego krąży obawa.

Prawdziwa luka: tego pytania nigdy nie zadano

Po przeglądzie dostępnej literatury wniosek dotyczący BPC-157 nie brzmi „nieszkodliwy" ani „niebezpieczny", lecz: niezbadany.

Nie istnieje żadne badanie rakotwórczości. Standardowy test, który odpowiedziałby na to pytanie, to zazwyczaj dwuletnie badanie na gryzoniach. Takie badanie nigdy nie zostało dla BPC-157 przeprowadzone.

Nie istnieje też żadne badanie, które zostałoby specjalnie zaprojektowane, aby porównać wzrost guza pod wpływem BPC-157 z grupą kontrolną, w żadnym rodzaju nowotworu. Jedyna odnaleziona praca na zwierzętach z guzem badała myszy z rakiem okrężnicy, ale była ukierunkowana na kacheksję, czyli na utratę masy ciała. Masa ciała i markery zapalne poprawiły się tam istotnie, a objętość guza pod wpływem BPC-157 była liczbowo niższa niż w grupie nieleczonej, choć bez istotności statystycznej (PMID 29898649). W każdym razie nie znaleziono tam żadnej wskazówki przyspieszonego wzrostu guza.

U ludzi nigdy nie oceniano punktu końcowego związanego z angiogenezą. Jedyne dane u ludzi dotyczące BPC-157 to małe badanie fazy 1 dotyczące tolerancji i farmakokinetyki oraz mały eksperyment w wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego, oba dostępne jedynie jako doniesienia konferencyjne, bez pełnej publikacji.

Dwa dowody często cytowane jako uspokajające, i czym są naprawdę

Po pierwsze wynik dotyczący czerniaka: BPC-157 miał hamować wzrost ludzkich komórek czerniaka. Pochodzi to z abstraktu konferencyjnego z 2004 roku, nigdy nie zostało opublikowane jako pełna praca, nie da się tego znaleźć w PubMed i nigdy nie zostało zreplikowane. Towarzyszące temu twierdzenie o zmniejszonych przerzutach do płuc u myszy jest przez samą grupę źródłową oznaczane jako niepublikowane jeszcze w 2025 roku.

Po drugie praca dotycząca kacheksji: jest ona czasem przywoływana jako dowód przeciwko sprzyjaniu wzrostowi guza. Nie została do tego zaprojektowana, i nawet grupa badawcza stojąca za BPC-157 nie cytuje jej w ten sposób.

Oba są słabymi dowodami, a słaby dowód na bezpieczeństwo to nie bezpieczeństwo.

TB-500 to inny przypadek, i tu leży najważniejsze rozróżnienie

W przeciwieństwie do BPC-157, tymozyna beta-4, endogenne białko wyjściowe dla TB-500, ma obszerną literaturę onkologiczną. Jest podwyższona w kilku rodzajach ludzkich nowotworów, w tym w raku jelita grubego, nowotworach tarczycy, GIST i hepatoblastomach.

Eksperymenty na zwierzętach wykazujące zależność przyczynową są jednoznaczne: mysie komórki czerniaka, które doprowadzono do nadmiernej produkcji pełnego białka o 43 aminokwasach we własnym zakresie, wytworzyły po 20 dniach większe guzy (21,7 mm wobec 13,3 mm) i około 4,3 razy więcej przerzutów do płuc (46,7 wobec 10,9 ogniska), za pośrednictwem nasilonej angiogenezy (PMID 14625258). I odwrotnie, wyłączenie endogennej tymozyny beta-4 w komórkach raka jelita grubego hamowało wzrost guza (PMID 25124811).

Dokładnie tu leży rozróżnienie, którego w tej dyskusji niemal zawsze brakuje.

Guz wytwarza je sam, albo wstrzykuje się je z zewnątrz. To nie to samo.

W obciążających eksperymentach komórka nowotworowa sama wytwarza to białko i oddziałuje nim na siebie oraz swoje bezpośrednie otoczenie. To sygnał, który powstaje w guzie w sposób trwały.

W przypadku TB-500 chodzi natomiast o podanie krótkiego, syntetycznego fragmentu z zewnątrz. Czy wynika z tego ten sam efekt biologiczny w guzie, nigdy nie zostało zbadane.

Godne uwagi jest to, co dzieje się w pracach, w których białko podawano z zewnątrz. Zastosowano tam pełne białko rekombinowane, a nie fragment sprzedawany pod nazwą TB-500. W modelu raka płuca wzrost guza przy wyższym poziomie tymozyny beta-4 był mniejszy, podobnie w modelu szpiczaka. W całej literaturze kierunek nie jest więc jednolity: nadekspresja w samym guzie wskazywała w jedną stronę, podanie z zewnątrz w drugą.

Z samym fragmentem sprzedawanym pod nazwą TB-500 do dziś nie przeprowadzono żadnego badania na organizmie z guzem.

Czy podstawowe założenie w ogóle się zgadza?

Rozumowanie brzmi: proangiogenne, więc sprzyjające nowotworom. Ta przesłanka również zasługuje na sprawdzenie, a odpowiedź na nie jest niejednoznaczna.

Za tym przemawia: uśpione, słabo ukrwione komórki nowotworowe u myszy zaczęły rosnąć po tym, jak w ich bezpośrednim sąsiedztwie przez kilka dni utrzymywano bodziec angiogenny, u zwierząt z osłabioną odpornością (PMID 16537511). Myszy z trwale nadeksprymowanym VEGF rozwijały guzy wcześniej i wcześniej umierały, przy czym przerzutowość nie wzrastała (PMID 11809716). Analiza genetyczna u ludzi wykazała dla dożywotnio podwyższonego poziomu VEGF przyczynowy związek z rakiem jelita grubego (OR 1,21; 95-procentowy przedział ufności 1,11 do 1,32), jednak specyficznie dla tego rodzaju nowotworu (PMID 36159967).

Przeciwko temu przemawiają ograniczone dane u ludzi z trzech małych obserwacji: w kardiologii i medycynie naczyniowej przez lata celowo pobudzano tworzenie nowych naczyń, aby poprawić ukrwienie. W badaniu ze 103 pacjentami i średnim okresem obserwacji 8,1 roku wystąpiło odpowiednio 1, 4 i 2 przypadki raka w trzech grupach, bez istotnej różnicy (PMID 19212427). W badaniu z 52 pacjentami obserwowanymi przez medianę jedenastu lat w grupie placebo na raka zmarły dwie osoby, a w grupie leczonej żadna, również bez istotności statystycznej (P = 0,17; PMID 31288177), a trzecie badanie z 30 pacjentami trwające dobre osiem lat uwzględniało raka jako z góry zdefiniowany punkt końcowy bezpieczeństwa i odnotowało profil bezpieczeństwa porównywalny z placebo (PMID 34593990). W żadnym z tych trzech badań nie wystąpiło więc to, co sugerowałaby obawa.

Dlaczego to uspokojenie ma tylko ograniczoną moc

Badania te objęły od 30 do 103 osób. Rak nigdzie nie był pierwszorzędowym punktem końcowym, lecz był rejestrowany jedynie przy okazji. Nie stwierdzono sygnału, ale ze względu na wielkość próby i drugorzędowy charakter punktu końcowego badania te nie pozwalają na wiarygodne stwierdzenie, jakie ryzyko można dzięki nim wykluczyć.

Przede wszystkim jednak: byli to pacjenci kardiologiczni i naczyniowi bez znanej aktywnej choroby nowotworowej, którą wykluczano na początku badania. Badania te nie sprawdzają więc przypadku, o który tu właściwie chodzi, czyli guza już istniejącego lub jeszcze niewykrytego.

Co mówi się o FDA, a co naprawdę stoi w dokumentach

Często twierdzi się, że odrzucenie przez FDA wynikało z obaw dotyczących raka. Przeszukaliśmy w pełnym tekście dokumenty uzasadniające komitetu doradczego.

Dla BPC-157 rekomendacja ekspertów FDA podaje cztery powody: niewystarczającą charakterystykę fizykochemiczną, ryzyko immunogenności wynikające z agregacji i zanieczyszczeń w postaci iniekcyjnej, brak dowodów skuteczności dla wnioskowanego wskazania oraz kwestie związane z wytwarzaniem. W tym wniosku rak, guz i angiogeneza nie są wymienione jako powody. Nie oznacza to, że dokumenty w żadnym miejscu nie poruszają tego tematu, a już na pewno nie jest to świadectwo nieszkodliwości.

Godne uwagi jest to, co wydarzyło się później: właściwy komitet doradczy nie zastosował się do rekomendacji własnych ekspertów, lecz głosował 8 do 6 za umieszczeniem BPC-157 na liście. Dla tymozyny beta-4 głosowanie wypadło z tą samą większością. To głosowanie ma charakter doradczy i niewiążący. Dotyczyło ono umieszczenia na liście wytwarzania, a nie kwestii raka.

W dokumencie dotyczącym TB-500 pod nagłówkiem Rakotwórczość znajduje się adnotacja, że nie ma dostępnych ani przedłożonych danych. Uwagę zwraca jednak coś innego: obszerna, niezależna literatura onkologiczna dotycząca tymozyny beta-4 nie jest tam w ogóle omawiana. To luka w ocenie, a nie uniewinnienie.

Rozpowszechniona jest też narracja, że jakieś badanie zostało przerwane z powodu obaw o raka. Jedyne zarejestrowane badanie u ludzi dotyczące BPC-157 widnieje w publicznym rejestrze ze statusem „nieznany", ostatnio aktualizowanym w 2015 roku, bez opublikowanych wyników. Powód przerwania nie jest nigdzie udokumentowany. Wyjaśnienie odwołujące się do raka jest więc nieudowodnione, ale tak samo nieudowodnione jest każde inne konkretne wyjaśnienie.

A często cytowany opis przypadku?

Celowe przeszukanie literatury nie znalazło ani jednego opublikowanego opisu przypadku, w którym pod wpływem BPC-157 lub TB-500 powstałby, postąpił lub nawrócił guz.

To warte odnotowania, ale niewiele dowodzi. Opis przypadku zakłada, że osoba prowadząca leczenie zauważy związek, uzna go za wart zgłoszenia i doprowadzi do publikacji. W przypadku swobodnie kupowanego materiału badawczego, o którym często w ogóle nie wspomina się lekarkom i lekarzom, ten łańcuch rzadko jest kompletny.

Co twierdzi się w internecie, i na czym się to opiera

Poniższy fragment nikogo nie ocenia. Zestawia jedynie to, co w publicznie dostępnych tytułach filmów, opisach i towarzyszących artykułach napisano na ten temat, z tym, co faktycznie zawiera odpowiednio zalinkowane tam źródło. Same treści wideo nie są technicznie możliwe do zweryfikowania, dlatego zestawienie opiera się wyłącznie na materiale dostępnym w formie pisemnej: tytułach, opisach, artykułach towarzyszących oraz oficjalnym transkrypcie odcinka. Sprawdzone zostały źródła, do których linkują takie teksty na ten temat. O zasięgu tych treści ani o tym, co mówi się w filmach, ten fragment nie wypowiada się.

Twierdzi się: Mechanizm angiogenny BPC-157 stanowi możliwe ryzyko wzrostu guza, dlatego przy odpowiednich obawach wskazana jest ostrożność. To ujęcie pochodzi z popularnego podcastu naukowego. Źródło: W oficjalnym transkrypcie odcinka to stwierdzenie jest wyraźnie sformułowane jako rozważanie teoretyczne, wyprowadzone z badań nad gojeniem ran. Nie twierdzi się tam, że istnieje badanie nowotworowe dotyczące BPC-157. Ta relacja pokrywa się więc z tym, co wynika ze stanu badań.

Twierdzi się: BPC-157 jest niesłusznie podejrzewany o ryzyko nowotworowe, między innymi dlatego, że miał hamować wzrost komórek czerniaka. Źródło: Dwustronicowy abstrakt konferencyjny z 2004 roku dotyczący pojedynczej linii komórkowej czerniaka. Nigdy nie został opublikowany jako pełna praca, nie jest wymieniony w PubMed i przez dwie dekady nigdy nie został zreplikowany. Towarzysząca informacja o zmniejszonych przerzutach do płuc u myszy jest przez samą grupę źródłową oznaczana jako niepublikowana jeszcze w 2025 roku.

Twierdzi się: Artykuł przeglądowy z 2020 roku potwierdza profil bezpieczeństwa tej substancji. Źródło: Praca ta jest przeglądem mechanizmów i koncepcji na temat cytoprotekcji. Nie zawiera danych o rakotwórczości ani badań toksykologicznych.

Twierdzi się: Także popularne witaminy działają angiogennie, więc ten argument niesprawiedliwie uderza w BPC-157. Źródło: Cytowany artykuł przeglądowy z 2017 roku o witaminach i angiogenezie istnieje i jest poprawnie przywołany. Nie mówi on jednak nic o BPC-157 i opisuje efekty witamin bardziej powściągliwie, niż robi to cytujące źródło.

Równolegle merytoryczny spór toczy się od dawna w literaturze naukowej i tam prowadzony jest z otwartą przyłbicą. W czasopiśmie Pharmaceuticals w 2025 roku ukazała się wymiana zdań między Jozwiakiem i współpracownikami a grupą badawczą Sikiricia. Ta druga wyraźnie sprzeciwia się tezie o ryzyku: podaje, że BPC-157 wykazuje w ich pracach potencjał przeciwnowotworowy i steruje powstawaniem naczyń, zamiast napędzać je bezładnie, i odrzuca wyprowadzanie powstawania nowotworu z angiogenezy (PMID 41155565). Strona przeciwna odpowiada na to, że przywoływane w tym celu dowody to dokładnie te niepublikowane i nigdy niezreplikowane prace. Kto chce wyrobić sobie własne zdanie, znajdzie tam obie pozycje w pełnym tekście.

Podsumowanie

Kto oczekiwał jasnej odpowiedzi, będzie rozczarowany, i to jest uczciwy stan rzeczy.

Dla BPC-157 brzmi on: udowodnione działanie proangiogenne, ale wyłącznie w modelach gojenia, nigdy w badaniu nowotworowym zaprojektowanym specjalnie w tym celu, nigdy u ludzi. Pytanie jest otwarte, nie odpowiedziane. Otwarte oznacza tu wyraźnie w obie strony: do dziś nie ma żadnego wyniku, który wykazałby wzrost guza pod wpływem BPC-157, ani z eksperymentu na zwierzętach, ani z opisu przypadku.

Dla TB-500 brzmi on: dla endogennego białka wyjściowego istnieją obciążające dane zwierzęce, jednak pochodzące z układu eksperymentalnego, który systematycznie różni się od podania z zewnątrz. Tam, gdzie pełne białko podawano z zewnątrz, wzrost guza w obu odnalezionych modelach był mniejszy.

Dla obu obowiązuje: kto ma w wywiadzie chorobę nowotworową, wyjaśnia niejasny wynik badania lub należy do grupy ryzyka, ten ma przed sobą pytanie medyczne, a nie pytanie badawcze. Ta decyzja należy do osób, które znają konkretny wynik.

Po czym w ogóle poznać jakość w tej dziedzinie

Przy otwartym pytaniu bezpieczeństwa jako coś sprawdzalnego pozostaje przede wszystkim sama jakość materiału: że dana partia zawiera to, co widnieje na etykiecie, i że czystość jest udokumentowana. Dla naszych partii dostępne są certyfikaty analizy, każdorazowo przypisane do konkretnego numeru partii i dostępne do wglądu w zestawieniu CoA. To nie odpowiada na pytanie o raka, ale zmniejsza odrębną od niego niepewność, i to dokładnie w zakresie parametrów tam wykazanych.

Najczęściej zadawane pytania

Źródła

  • Hsieh MJ i wsp., J Mol Med 2017, PMID 27847966: BPC-157, VEGFR2-Akt-eNOS, angiogeneza w teście CAM, HUVEC i szczurzym modelu niedokrwienia
  • Hsieh MJ i wsp., Sci Rep 2020, PMID 33051481: Src-kaweolina-1-eNOS, rozszerzenie naczyń, niezależne od VEGF
  • Huang T i wsp. 2015, PMID 25995620: model oparzenia chemicznego skóry szczura, ERK1/2, c-Fos, c-Jun, Egr-1
  • Chang CH i wsp. 2011, PMID 20388964: gojenie ścięgna i mięśnia, angiogeneza za pośrednictwem VEGF
  • Kang H i wsp. 2018, PMID 29898649: BPC-157 przy kacheksji w mysim modelu raka okrężnicy C26
  • Cha HJ i wsp. 2003, PMID 14625258: nadekspresja tymozyny beta-4 w komórkach czerniaka B16-F10, wielkość guza i przerzuty do płuc
  • Wang WS i wsp. 2014, PMID 25124811: wyłączenie tymozyny beta-4 w komórkach raka jelita grubego
  • Modele z egzogennie podawaną rekombinowaną tymozyną beta-4 (rak płuca, szpiczak): w obu przypadkach mniejszy wzrost guza
  • Indraccolo S i wsp. 2006, PMID 16537511: przejściowy, miejscowy bodziec angiogenny kończy uśpienie guza
  • Gannon G i wsp. 2002, PMID 11809716: nadekspresja VEGF w modelu RIP1-Tag2
  • Wang Y i wsp. 2022, PMID 36159967: randomizacja mendlowska, VEGF i rak jelita grubego
  • Hedman M i wsp. 2009, PMID 19212427: transfer genu VEGF, 103 pacjentów, 8,1 roku obserwacji
  • Muona K i wsp. 2019, PMID 31288177: VEGF-A165/bFGF, 52 pacjentów, mediana jedenastu lat
  • Hartikainen J i wsp. 2021, PMID 34593990: transfer genu VEGF-D, 30 pacjentów, średnio 8,2 roku
  • Sikiric P i wsp., Pharmaceuticals (Basel) 2025;18(10):1450, PMID 41155565: odpowiedź grupy źródłowej na tezę o ryzyku nowotworowym
  • Jozwiak M i wsp., Pharmaceuticals 2025;18(2):185, PMC11859134: przegląd literatury i patentów dotyczących BPC-157, punkt wyjścia wymiany zdań
  • Dokumenty uzasadniające FDA Pharmacy Compounding Advisory Committee dotyczące BPC-157 i tymozyny beta-4, sprawdzone w pełnym tekście; głosowanie komitetu 8 do 6 za umieszczeniem na liście, doradcze i niewiążące
  • Publiczny transkrypt odcinka podcastu naukowego wymienionego w części dotyczącej debaty internetowej

Wszystkie wymienione substancje są sprzedawane wyłącznie jako materiał badawczy do celów laboratoryjnych. Nie są przeznaczone do stosowania u ludzi ani zwierząt, nie są dopuszczone jako produkty lecznicze, a ten artykuł nie stanowi porady medycznej.

Badania w Polsce

Polscy badacze nabywający peptydy do celów naukowych działają w ramach łączącym regulacje krajowe i prawo Unii Europejskiej.

Organ regulacyjny
URPL (Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych), pod nadzorem europejskiej EMA
VAT
Polski VAT 23% wliczony w cenę
Czas dostawy do Polski
3 do 5 dni roboczych z naszego magazynu UE przez DHL Parcel

Peptydy sprzedawane do celów badawczych nie są uregulowane jako produkty lecznicze w rozumieniu polskiej ustawy Prawo farmaceutyczne, o ile nie są kierowane żadne twierdzenia terapeutyczne do konsumenta końcowego, a sprzedaż ogranicza się do zastosowania laboratoryjnego. URPL koncentruje swój nadzór głównie na szarym rynku analogów GLP-1 wykorzystywanych do utraty wagi, a nie na małowolumenowych transakcjach między laboratoriami wyłącznie dla celów naukowych. Każda partia jest oznaczana naszym systemem kolorów zamiast numerów seryjnych, a certyfikat analizy (CoA) producenta jest przekazywany na żądanie i towarzyszy ewentualnym pytaniom celnym.