peptides_direct
BitcoinTether USDTEthereumSolana+ more5% rabatu za kryptoSEPA bank transferSEPA
Powrót do bloga
Badania24 lipca 2026

Co trzeci peptyd nie przechodzi testów? Prześledziliśmy tę liczbę do źródła (2026)

Liczby 33%, 42% i 71% pochodzą z jednego zbioru danych. Co mierzą, co potwierdza certyfikat analizy i czego nigdy nie obejmuje.

Co trzeci peptyd nie przechodzi testów? Prześledziliśmy tę liczbę do źródła (2026)

Ważna informacja: Ten artykuł omawia opublikowane dane analityczne oraz doniesienia prasowe wyłącznie w celach informacji naukowej. Dotyczy dokładności etykietowania i dokumentacji partii, a nie tego, co jakikolwiek peptyd robi w organizmie. Sprzedajemy peptydy badawcze, mamy więc oczywisty interes w tym temacie: żadne z omawianych tu badań nie testowało naszych produktów, o czym piszemy wprost, zamiast sugerować inaczej.

TL;DR: trzy liczby, jeden zbiór danych

Twierdzenie: mniej więcej co trzeci produkt peptydowy nie przechodzi podstawowych kontroli jakości. Krąży od czasu reportażu Guardiana z kwietnia 2026 roku, a w lipcu ponownie rozpowszechniła je pewna grupa rzecznicza. Źródło: pojedyncza platforma testująca i oceniająca z Teksasu. Guardian nazywa ją laboratorium; jej własna strona metodologii mówi, że wysyła próbki do zewnętrznych laboratoriów. Ostrzejsze liczby: 41,6 procent i 71,1 procent pochodzą z ponownej analizy publicznego zbioru danych tej samej platformy, opublikowanej jako preprint, który już na wstępie zaznacza, że nie przeszedł recenzji naukowej. Kluczowy szczegół: rozstęp między 33, 42 i 71 procent to niemal wyłącznie kwestia tego, gdzie wyznaczono granicę zaliczenia, a nie trzy niezależne pomiary. Co faktycznie zawodzi: nie czystość. Mediana czystości w ponownej analizie wynosiła 99,80 procent. Dominującym rodzajem niepowodzenia jest dokładność dawkowania: miligramy w fiolce w porównaniu z miligramami na etykiecie. Czego nie obejmuje żaden certyfikat, jeśli nie zamówiono go osobno: sterylność, endotoksyny, metale ciężkie, pozostałości rozpuszczalników, cząstki stałe i stabilność.

Skąd pochodzi ta liczba

6 kwietnia 2026 roku Guardian opublikował reportaż o rynku peptydów autorstwa Sarah Marsh i Nicoli Davis. W nim Finnrick, określony przez gazetę jako "laboratorium testujące peptydy w Teksasie", stwierdził, że "mniej więcej co trzeci z tysięcy przeanalizowanych przez nią produktów nie przeszedł podstawowych kontroli jakości, a proporcja ta pozostawała zasadniczo niezmienna przez 12 do 14 miesięcy zbierania danych".

To pojedyncze zdanie jest źródłem każdego nagłówka typu "co trzeci", jaki widzieliście od tamtej pory.

Guardian podał też trzy kategorie niepowodzeń: tożsamość, czyli substancja nie jest tym, co deklaruje etykieta; czystość, przy czym "wszystko poniżej progu 98% uznawano za niespełniające norm"; oraz ilość, gdy fiolka zawiera więcej lub mniej niż zadeklarowana dawka. Podał też coś, co ma duże znaczenie dla tego, ile waży ta liczba: że Finnrick "zazwyczaj sam kupuje produkty peptydowe do testów, twierdząc, że woli analizować próbki kupione tymi samymi kanałami, z których korzystają zwykli klienci, niż przyjmować produkty bezpośrednio od dostawców". Ten sam akapit dodaje, że "w czerwcu ubiegłego roku laboratorium zaczęło też przyjmować próbki przesyłane przez osoby prywatne", oraz że "wszelkie produkty pochodzące bezpośrednio od dostawców były na stronie internetowej odpowiednio oznaczane", więc model opisywany przez Guardiana jest mieszany, a nie oparty wyłącznie na zakupach.

Trzy rzeczy, które się nie zgadzają

Dotarliśmy do źródła zamiast powtarzać cytat, i znaleźliśmy trzy rozbieżności, o których warto wiedzieć. Sama siebie nie nazywa laboratorium. Strona metodologii Finnricka stwierdza, że firma "pozyskuje próbki od dostawców i wysyła je do zewnętrznych laboratoriów", a osobna strona wymienia partnerskie laboratoria testujące. Słowo "laboratorium" pochodzi od Guardiana. Próg 98 procent nie pochodzi od Finnricka. Na jego aktualnej stronie metodologii każdy tryb oceny stosuje próg czystości 99,5 lub 99,8 procent. Liczba 98,0 procent pojawia się gdzie indziej w tej historii: to próg czystości luźniejszego z dwóch modeli w omawianej dalej ponownej analizie. Własne strony firmy nie zgadzają się co do tego, skąd pochodzą próbki. Strona metodologii mówi, że próbki pochodzą od dostawców. Strona firmowa mówi: "Próbki pochodzą ze zgłoszeń publicznych oraz zakupów Finnricka." Strona główna, sprawdzona 24 lipca 2026 roku, mówi: "Klienci przesłali nam 9 041 fiolek peptydów." Pełniejsza wersja Guardiana, własne zakupy plus zgłoszenia publiczne od czerwca poprzedniego roku, z oznaczaniem produktów pochodzących od dostawców, zgadza się ze stroną firmową; rozbieżność pozostaje między własnymi stronami Finnricka. Ma to znaczenie, ponieważ zbiór danych zbudowany głównie z zakupów dokonywanych samodzielnie przez platformę, jak zwykły klient, znacznie lepiej wspiera twierdzenie o całym rynku niż zbiór zbudowany głównie z tego, co ludzie sami zdecydują się przysłać.

Wersja z 71 procentami

W lipcu 2026 roku zaczął krążyć drugi zestaw liczb: 71 procent, 42 procent, 15 procent. Pochodzą one z ponownej analizy publicznego zbioru danych Finnricka, przeprowadzonej przez dwoje badaczy z prywatnego instytutu, opublikowanej na serwerze preprintów. Strona zawiera zdanie: "Ta wersja nie przeszła recenzji naukowej."

Główny wynik, w słowach samych autorów: "Pomiędzy tymi dwoma modelami od 41,6% do 71,1% próbek nie spełniło podstawowych kryteriów jakości, a mierzalne zanieczyszczenie endotoksynami stwierdzono w 15% próbek."

Oba modele to autorska konstrukcja badaczy. Jeden przybliża oczekiwania farmacji recepturowej (compounding), wymagając zmierzonej zawartości między 90 a 110 procent wartości z etykiety oraz czystości co najmniej 98,0 procent. Drugi stosuje surowsze kryteria właściwe produktom wytwarzanym przemysłowo. Autorzy wprost zaznaczają, że żaden z modeli nie stanowi formalnej specyfikacji dla żadnego konkretnego peptydu i że są to punkty odniesienia do dyskusji.

Dlaczego 33, 42 i 71 procent to nie trzy odrębne wyniki

To jedyna najważniejsza rzecz do zrozumienia we wszystkich tych liczbach. Pochodzą z jednego zbioru danych: próbek, które trafiły do jednej platformy. Różni je jedynie to, gdzie wyznaczono granicę zaliczenia. Gdy przedział zawartości przesunie się z luźnej tolerancji na 90 do 110 procent wartości z etykiety, wskaźnik niepowodzeń rośnie o mniej więcej jedną czwartą, z około jednej trzeciej do 41,6 procent. Gdy przesunie się go do tolerancji właściwych produktom wytwarzanym przemysłowo, rośnie o kolejne mniej więcej siedemdziesiąt procent, do 71,1 procent. W całym tym rozstępie to 71,1 wobec około 33, jednokrotne podwojenie wywołane samą granicą zaliczenia. Czytelnik, który widzi trzy liczby i wnioskuje, że trzy badania znalazły trzy różne wskaźniki niepowodzeń, został wprowadzony w błąd przez arytmetykę, a nie przez dane.

Co faktycznie zawodzi, i wcale nie to, co się zakłada

Oto wynik, który zmienił sposób, w jaki czytamy całą tę historię. W ponownej analizie mediana czystości w całym zbiorze danych wynosiła 99,80 procent, przy rozstępie międzykwartylowym od 99,50 do 99,90 procent. Mediana zmierzonej zawartości wynosiła 101,80 procent wartości deklarowanej na etykiecie, przy rozstępie międzykwartylowym od 95,00 do 109,00 procent.

Typowa fiolka jest więc zarówno czysta, jak i napełniona blisko wartości z etykiety. To, co ujawniają surowsze modele, to rozrzut wokół tej mediany: gdy wymuszony zostanie przedział 90 do 110 procent, to właśnie w dokładności dawkowania koncentrują się niepowodzenia, a autorzy nazywają to "dominującym deficytem jakości w całym zbiorze danych".

W surowszym z dwóch modeli 44,3 procent próbek spełniło kryterium czystości, ale wykroczyło poza przedział zawartości. Dla tirzepatydu wzorzec był jeszcze wyraźniejszy: tylko 13,8 procent spełniło oba kryteria, podczas gdy 58,8 procent spełniło kryterium czystości, ale nie spełniło kryterium zawartości, co autorzy opisują jako spójną czystość połączoną z częstą niedokładnością dawkowania.

Czystość i zawartość to różne pomiary

Czystość to stosunek: udział peptydu docelowego we wszystkim, co wykrywa aparat. Zawartość, czasem nazywana też ilością oznaczoną (abundance) lub wynikiem oznaczenia ilościowego (assay), to masa: ile miligramów faktycznie znajduje się w fiolce. Fiolka, która straciła połowę swojej zawartości, może nadal wykazać 99 procent czystości w tym, co pozostało, ponieważ usunięcie peptydu nie zmienia stosunku. Dlatego certyfikat raportujący wyłącznie procent czystości odpowiedział jedynie na łatwiejszą połowę pytania.

Niepowodzenia tożsamości, oznaczające, że fiolka w ogóle nie zawierała zadeklarowanego peptydu, wystąpiły w 2,4 procent próbek ogółem. Ponowna analiza podaje wskaźniki niepowodzeń tożsamości tylko dla czterech z czternastu badanych peptydów, wymieniając je według rankingu, a nie jako zakres: TB-500 najwyżej, na poziomie 10,0 procent, CJC-1295 na drugim miejscu z 9,1 procent, tesamorelina 3,6 procent i BPC-157 3,5 procent.

Zastrzeżenia opublikowane przez samych autorów

Rzadka rzecz w tym preprincie: sekcja ograniczeń jest bardziej przydatna niż jego nagłówkowy wynik. Dwa fragmenty zasługują na cytat.

Na temat tego, czy próba jest reprezentatywna:

"Po pierwsze, zbiór danych Finnrick Analytics nie jest losową ani reprezentatywną próbą podaży peptydów z szarej strefy rynku. Próbki są przesyłane dobrowolnie przez konsumentów i dostawców, co wprowadza błąd systematyczny doboru próby. Firmy pewne jakości swoich produktów mogą chętniej przesyłać próbki, a partie o słabych wynikach mogą być systematycznie niedoreprezentowane."

Na temat tego, czego w ogóle nie zmierzono:

"Brak danych na temat sterylności, pozostałości rozpuszczalników, cząstek stałych, stabilności i integralności strukturalnej oznacza, że przedstawione tu wskaźniki niepowodzeń należy rozumieć jako dolną granicę rzeczywistego deficytu jakości w tym łańcuchu dostaw."

Te dwa stwierdzenia wskazują w przeciwnych kierunkach, i dokładnie dlatego uczciwą odpowiedzią na pytanie "jaki jest rzeczywisty wskaźnik niepowodzeń?" jest to, że nikt tego nie wie. Liczba dotycząca endotoksyn ma dodatkowe ograniczenie, które pominięto w nagłówkach: dane o endotoksynach istniały dla 243 próbek spośród 6 487 przebadanych, czyli poniżej czterech procent, więc liczba 15 procent zanieczyszczenia opisuje tamte 243 próbki, a nie cały zbiór danych.

Kto ponownie wprowadził tę liczbę do obiegu i dlaczego ma to znaczenie

Lipcowy powrót tej liczby w 2026 roku pochodzi od Partnership for Safe Medicines, we wpisie, który wiąże frazę "jedna trzecia próbek peptydów, które testują, nie przechodzi kontroli tożsamości, czystości lub ilości" bezpośrednio z artykułem Guardiana.

Organizacja opisuje siebie jako grupę na rzecz zdrowia publicznego, zrzeszającą ponad 45 organizacji non-profit. Jej własna strona zarządu wskazuje przewodniczącego zarządu jako byłego prezesa i dyrektora generalnego Pharmaceutical Security Institute, organizacji przemysłu farmaceutycznego zajmującej się zwalczaniem podróbek. Kaiser Health News podało w 2017 roku, że przez dekadę organizacją kierował starszy wiceprezes PhRMA, stowarzyszenia handlowego producentów farmaceutycznych, który pełnił funkcję jej głównego urzędnika do tego roku, oraz że organizacja opisuje PhRMA jako płacącego składki członka. Jest zarejestrowana jako liga biznesowa 501(c)(6), a nie organizacja charytatywna użyteczności publicznej, i nie publikuje informacji o swoich sponsorach.

Jak to oceniać

Źródło mające swój interes wciąż może mieć rację, a to akurat wskazuje na realny zbiór danych, a nie zmyśla coś od podstaw. Właściwą korektą nie jest odrzucenie tej liczby, lecz zauważenie, do czego się jej używa. Grupa powiązana z branżą, prowadząca kampanię na rzecz zaostrzenia ograniczeń dotyczących peptydów kompounowanych i z szarej strefy, ma oczywisty powód, by rozpowszechniać najwyższy możliwy do obrony wskaźnik niepowodzeń. My sprzedajemy peptydy, więc mamy oczywisty powód, by rozpowszechniać ten najniższy. Żaden z tych motywów nie zmienia tego, co faktycznie zmierzył bazowy zbiór danych, i dlatego ten artykuł dotyczy właśnie pomiaru.

Co faktycznie zawiera recenzowana literatura naukowa

Odłóżmy dane platformy na bok i zapytajmy, co opublikowano w recenzowanej literaturze na temat tego, co faktycznie znajduje się w fiolkach peptydów z szarej strefy. Odpowiedź brzmi: niewiele, a w większości nie na temat związków, które ludzie kupują dzisiaj. Jedna z pozycji poniżej w ogóle nie jest badaniem peptydów: selektywne modulatory receptora androgenowego to małe cząsteczki, a ten wiersz jest podany jako punkt porównawczy dla tego, co wysyłają internetowi sprzedawcy z szarej strefy, a nie jako dowód dotyczący peptydów.

JAMA 2017, selektywne modulatory receptora androgenowego (porównanie nie-peptydowe)
Co przetestowano
44 produkty kupione online
Wynik
Tylko 52 procent zawierało zadeklarowaną klasę związku. 39 procent zawierało inny, niezatwierdzony lek. W 9 procent nie znaleziono żadnego aktywnego związku.
Drug Testing and Analysis 2015, melanotan II
Co przetestowano
Fiolki z 3 sklepów internetowych
Wynik
Od 4,32 do 8,84 mg na fiolkę wobec deklarowanych 10 mg na etykiecie, czyli 43 do 88 procent zadeklarowanej zawartości. Fiolki z dwóch sklepów zawierały nieznane zanieczyszczenia na poziomie 4,1 do 5,9 procent.
Journal of Medical Internet Research 2024, semaglutyd
Co przetestowano
3 fiolki kupione bez recepty w nielegalnych aptekach internetowych
Wynik
Zawartość przekraczała wartość z etykiety o 28,56 do 38,69 procent, zmierzona czystość wynosiła 7,7 do 14,37 procent wobec zadeklarowanych na etykietach 99 procent, a endotoksyny wykryto we wszystkich 3 fiolkach.
Drug Testing and Analysis 2019 oraz Growth Hormone & IGF Research 2018, materiał zajęty
Co przetestowano
Przejęcia celne
Wynik
Zmodyfikowane glicyną analogi GHRP-2, GHRP-6 i ipamorelinu oraz wariant hormonu wzrostu z dodatkowym aminokwasem.

Zwróćmy uwagę, czego brakuje: nie ma recenzowanej analizy na dużej próbie związków, które dziś dominują w popycie, takich jak BPC-157, TB-500, retatrutyd czy CJC-1295. Jedynym dużym zbiorem danych obejmującym te związki jest niezrecenzowany preprint. Każdy, kto twierdzi, że wskaźnik niepowodzeń dla dzisiejszych peptydów badawczych jest naukowo ustalony, przecenia to, co faktycznie istnieje.

Co ustala certyfikat analizy, a czego nie

1

Tożsamość: co to jest?

Zwykle spektrometria mas, porównująca zmierzoną masę cząsteczkową z oczekiwaną. To ten test wychwytuje przypadek 2,4 procent, gdy fiolka zawiera zupełnie coś innego, i to on jest testem, którego nie może zastąpić sam procent czystości.

2

Czystość: jak jednorodny jest materiał?

Zwykle HPLC, wyrażające powierzchnię piku peptydu docelowego jako udział w całości wykrytego materiału. Mówi o skróconych lub utlenionych wersjach tego samego peptydu. Nie mówi nic o tym, ile go jest w fiolce.

3

Zawartość (assay): ile go tam jest?

Masa, w miligramach na fiolkę. To właśnie tu, według opisanego wyżej zbioru danych, faktycznie leży większość niepowodzeń, co czyni tę liczbę wartą sprawdzenia w pierwszej kolejności, zarówno wobec etykiety, jak i własnego raportu danej partii.

4

Wszystko inne: tylko jeśli zamówione osobno

Sterylność, endotoksyny bakteryjne, metale ciężkie, pozostałości rozpuszczalników, cząstki stałe i stabilność to odrębne testy o odrębnych cenach. Standardowy certyfikat tożsamości i czystości ich nie obejmuje, a ich brak w raporcie nie oznacza zaliczenia, tylko milczenie.

Granica weryfikacji

Poważne laboratoria pozwalają każdemu potwierdzić, że raport jest autentyczny. Janoshik, które wystawia większość certyfikatów naszych dostawców, prowadzi publiczną wyszukiwarkę wymagającą numeru zadania oraz unikalnego klucza, dzięki czemu raport można sprawdzić na serwerze samego laboratorium, a nie przyjmować na wiarę z pliku PDF. Raporty wystawione przez inne laboratoria weryfikuje się przez system tego konkretnego laboratorium, a nie przez system Janoshika. To zamyka jedną lukę, ale pozostawia otwartą drugą: weryfikacja dowodzi, że raport jest autentyczny i opisuje partię, którą rzeczywiście opisuje. Nie może udowodnić, że fiolka, którą trzymasz w ręku, faktycznie pochodzi z tej partii. Żaden certyfikat nigdzie tego nie rozwiązuje, dlatego numery partii na etykietach i publikacja dla każdej partii z osobna mają większe znaczenie niż powtarzany przez wszystkich procent czystości.

Nasze własne stanowisko, wprost

Publikujemy raporty partii, którymi dysponujemy, pochodzące z zewnętrznych laboratoriów naszych dostawców, na naszej stronie CoA. Te raporty obejmują tożsamość, czystość i zawartość, a jak opisano powyżej, nie obejmują sterylności, endotoksyn ani metali ciężkich, chyba że zlecono konkretny panel. Nie prowadzimy własnego laboratorium i nie testujemy własnych produktów.

Żaden ze zbiorów danych w tym artykule nie testował niczego, co sprzedajemy, i nie będziemy udawać inaczej, zestawiając nasz katalog z cudzym wskaźnikiem niepowodzeń. Możemy natomiast powiedzieć, co oznacza sam pomiar, tak by czytelnik mógł ocenić każdego dostawcę, także nas, według tych samych kryteriów: czy istnieje raport dla konkretnej partii, czy obejmuje on zarówno tożsamość, jak i czystość, czy podaje zmierzoną zawartość, i czy można go sprawdzić w wystawiającym laboratorium.

Dalsza lektura

Nasz przewodnik po weryfikacji dostawcy peptydów badawczych krok po kroku omawia czytanie certyfikatu, a jak rozpoznać sfałszowany CoA zajmuje się konkretnie fałszerstwem dokumentów.

Powiązane strony

Akcesoriaaccessories

Woda bakteriostatyczna i materiały badawcze

Najczęściej zadawane pytania

Źródła

  1. Marsh S, Davis N. "Traceability is vital: labs test thousands of unregulated substances amid peptide craze." The Guardian, 6 kwietnia 2026. https://www.theguardian.com/science/2026/apr/06/labs-testing-thousands-of-unregulated-substances-amid-peptide-craze

  2. Mendias CL, Awan TM. "Evaluation of Research Grade Peptides Marketed Directly to Consumers Reveals Extensive Variability in Purity and Measured Abundance." Preprints.org, manuskrypt 202604.1748. Nie recenzowane naukowo. https://www.preprints.org/manuscript/202604.1748

  3. Partnership for Safe Medicines. "The five risks of taking unapproved peptides." Opublikowano 13 lipca 2026. https://www.safemedicines.org/2026/07/five-reasons-bulk-peptides.html

  4. Lupkin S. "Nonprofit Linked To PhRMA Rolls Out Campaign To Block Drug Imports." Kaiser Health News, 19 kwietnia 2017. https://khn.org/news/non-profit-linked-to-phrma-rolls-out-campaign-to-block-drug-imports/

  5. Van Wagoner RM, Eichner A, Bhasin S, Deuster PA, Eichner D. "Chemical Composition and Labeling of Substances Marketed as Selective Androgen Receptor Modulators and Sold via the Internet." JAMA 2017;318(20):2004-2010. PMID 29183075. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29183075/

  6. Breindahl T, Evans-Brown M, Hindersson P, et al. "Identification and characterization by LC-UV-MS/MS of melanotan II skin-tanning products sold illegally on the Internet." Drug Testing and Analysis 2015;7(2):164-172. PMID 24771717. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24771717/

  7. Ashraf AR, Mackey TK, Vida RG, et al. "Multifactor Quality and Safety Analysis of Semaglutide Products Sold by Online Sellers Without a Prescription." Journal of Medical Internet Research 2024;26:e65440. PMID 39509151. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39509151/

  8. Gajda PM, Holm NB, Hoej LJ, et al. "Glycine-modified growth hormone secretagogues identified in seized doping material." Drug Testing and Analysis 2019;11(2):350-354. PMID 30136411. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30136411/

  9. Krug O, Thomas A, Malerod-Fjeld H, et al. "Analysis of new growth promoting black market products." Growth Hormone & IGF Research 2018;41:1-6. PMID 29864719. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29864719/

Zastrzeżenie badawcze: Cała treść służy wyłącznie informacji naukowej i dotyczy dokładności etykietowania oraz dokumentacji analitycznej, a nie biologicznych efektów jakiegokolwiek związku. Nasze produkty są dostarczane wyłącznie do laboratoryjnych zastosowań badawczych i nie są przeznaczone do spożycia przez ludzi.

Badania w Polsce

Polscy badacze nabywający peptydy do celów naukowych działają w ramach łączącym regulacje krajowe i prawo Unii Europejskiej.

Organ regulacyjny
URPL (Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych), pod nadzorem europejskiej EMA
VAT
Polski VAT 23% wliczony w cenę
Czas dostawy do Polski
3 do 5 dni roboczych z naszego magazynu UE przez DHL Parcel

Peptydy sprzedawane do celów badawczych nie są uregulowane jako produkty lecznicze w rozumieniu polskiej ustawy Prawo farmaceutyczne, o ile nie są kierowane żadne twierdzenia terapeutyczne do konsumenta końcowego, a sprzedaż ogranicza się do zastosowania laboratoryjnego. URPL koncentruje swój nadzór głównie na szarym rynku analogów GLP-1 wykorzystywanych do utraty wagi, a nie na małowolumenowych transakcjach między laboratoriami wyłącznie dla celów naukowych. Każda partia jest oznaczana naszym systemem kolorów zamiast numerów seryjnych, a certyfikat analizy (CoA) producenta jest przekazywany na żądanie i towarzyszy ewentualnym pytaniom celnym.